Gabinet stomatologiczny ma z reklamą inny kłopot niż sklep. Przepisy o działalności leczniczej i zasady etyki lekarskiej ograniczają reklamę: gabinet może informować, kim jest, jakie świadczenia wykonuje, gdzie i kiedy przyjmuje, ale bez zachwalania, obietnic efektów i haseł w stylu „najtańsze implanty w mieście”. Dlatego u stomatologa większość roboty robi oznakowanie. Ma być widać z ulicy, że tu jest gabinet, jak wejść i w jakich godzinach jest otwarte. Druga sprawa to wnętrze. Pacjent często się stresuje, siedzi w poczekalni kilkanaście minut i patrzy na ściany. Spokojna fototapeta, matowa folia na szybie, czytelne tabliczki i porządny folder robią lepsze wrażenie niż najdroższy szyld. Treść materiałów informacyjnych warto skonsultować z okręgową izbą lekarską albo prawnikiem — my pilnujemy, żeby była czytelna, trwała i dobrze wykonana.
Elewacja i wejście
Na zewnątrz wystarczą dwie, trzy rzeczy, byle porządnie zrobione. Szyld przy drzwiach z nazwą i godzinami, a jeśli gabinet jest na piętrze albo w podwórku — kaseton lub tablica kierunkowa widoczna z chodnika. Przy kamienicach i wspólnotach najpierw zapytaj zarządcę i urząd o zasady dla reklam na budynku; więcej piszemy w [poradniku o zgodach na szyld](/poradnik/czy-szyld-wymaga-pozwolenia).
- Szyld z dibondu przy drzwiach→Nazwa gabinetu, zakres (np. stomatologia zachowawcza, protetyka, ortodoncja), telefon. Dibond z drukiem UV nie wygina się latem i służy latami.
- Kaseton świetlny na elewacji→Zimą pacjenci przychodzą po zmroku już od 16:00. Podświetlenie LED zużywa mało prądu, a nazwa jest czytelna z drugiej strony ulicy.
- Tablica kierunkowa przy bramie→Gdy wejście jest od podwórka albo gabinet mieści się w budynku z innymi firmami. Prosta strzałka i nazwa oszczędzają recepcji telefonów „gdzie to jest”.
- Godziny przyjęć na drzwiach→Litery wycinane z folii albo nadruk na folii transparentnej. Zmienią się godziny — wymieniamy samą naklejkę, bez ruszania szyldu.
Szyby i prywatność
Gabinety na parterze mają duże okna i to bywa problem: z ulicy widać fotel i pacjenta. Rozwiązujemy to folią mrożoną albo pasem folii na wysokości wzroku. Światło wpada, a pacjent ma spokój.
- Folia mrożona na okna gabinetu→Efekt piaskowanego szkła, można w niej wyciąć logo albo przezroczyste paski. Najczęściej oklejamy pas od ok. 90 do 180 cm wysokości.
- Oklejenie szyby poczekalni od ulicy→Nazwa, zakres świadczeń i telefon — informacja, nie promocja. Na długą ekspozycję w słońcu dajemy folię polimerową.
Recepcja i poczekalnia
Tu pacjent spędza najwięcej czasu przed wizytą. Lepiej działa jeden mocny element na ścianie — logo albo fototapeta — niż kilka plakatów przyklejonych taśmą.
- Logo przestrzenne za recepcją→Litery z plexi albo dibondu na dystansach, od ok. 65 zł netto za znak. Najtańszy sposób, żeby recepcja wyglądała na urządzoną.
- Fototapeta w poczekalni→Spokojny motyw: las, woda, jasna abstrakcja. Fototapeta flizelinowa ma klasę B-s1,d0 i nie pachnie po montażu, więc kleimy ją nawet w czynnym gabinecie.
- Panele akustyczne z nadrukiem→Tłumią odgłosy z gabinetu i rozmowy przy recepcji, a przy okazji są obrazem na ścianie. Sprawdzają się zwłaszcza w małych poczekalniach.
- Ulotkownik na ladę lub ścianę→Plexi na foldery z informacją o zabiegach. Druki nie leżą wtedy w nieładzie na blacie.
Oznakowanie wewnątrz
W przychodni stomatologicznej z kilkoma gabinetami pacjent gubi się szybciej, niż się wydaje, szczególnie starszy. Numery gabinetów, kierunek do RTG i toalety wieszamy na jednej wysokości i w jednym stylu.
- Tabliczki na drzwi gabinetów→Plexi bezbarwna z nadrukiem, na dystansach. Nazwisko lekarza dajemy na wymiennym pasku, bo grafik zmienia się częściej niż tabliczka.
- Kierunkowskazy do RTG i rejestracji→Strzałki na PCV albo dibondzie. Jeśli tabliczki będą często przecierane środkami z alkoholem, dokładamy laminat.
Druki dla pacjenta
Druki w gabinecie to głównie narzędzia pracy recepcji. Zamawiaj je razem: jeden projekt, te same kolory, a przy większym nakładzie każda sztuka wychodzi taniej.
- Karty wizyt z terminem→Wizytówka z polem na datę i godzinę następnej wizyty. 1000 szt. to ok. 107 zł netto, a schodzą szybciej, niż się wydaje.
- Folder z zakresem usług→Składany DL mieści się w ulotkowniku i w kieszeni. Pacjent zabiera go do domu razem z planem leczenia.
- Naklejki dla dzieci po wizycie→Drobne naklejki na arkuszu, np. „dzielny pacjent”. Niewielki koszt, a dziecko wychodzi zadowolone i następnym razem mniej się boi.
- Kartki z przypomnieniem o przeglądzie→Część gabinetów wysyła pacjentom pocztą kartkę o kontroli co pół roku. Drukujemy na kartonie, z miejscem na adres.
Na start — orientacyjny pakiet
Typowy zestaw na otwarcie małego gabinetu z jednym, dwoma fotelami. Liczone z naszego cennika, bez montażu.
| Szyld dibond 100 × 60 cm (0,6 m² × ok. 217 zł) | ok. 130 zł netto |
| Kaseton LED jednostronny 200 × 50 cm (1 m²) | od ok. 1 350 zł netto |
| Folia mrożona na okna, 2 m² (2 × ok. 88 zł) | ok. 180 zł netto |
| 6 tabliczek plexi 30 × 10 cm na dystansach (0,18 m² × ok. 257 zł + 24 dystanse × ok. 10 zł) | ok. 290 zł netto |
| Karty wizyt 90 × 50 mm, 1000 szt. | ok. 107 zł netto |
| Folder DL składany, 1000 szt. | ok. 368 zł netto |
Ceny orientacyjne netto; dokładna wycena po krótkim opisie i zdjęciach miejsca. Montaż: ekipa od ok. 180 zł netto za roboczogodzinę plus dojazd ok. 2,80 zł netto za km.
Z naszego doświadczenia — na co uważać
- Na szyldzie zostaw nazwę, zakres świadczeń i kontakt. Hasła typu „bezbolesne leczenie” to już reklama, a z nią ryzyko kłopotów z samorządem lekarskim.
- Folię mrożoną zamawiaj po pomiarze konkretnych okien, nie z rzutu architekta. Ramy potrafią się różnić o kilka centymetrów.
- Nazwiska lekarzy dawaj na wymiennym pasku albo naklejce, nie drukuj wprost na plexi. Unikniesz robienia tabliczek od nowa przy każdej zmianie grafiku.
- Do poczekalni wybieraj materiały bez zapachu i z atestem. Fototapetę flizelinową można nakleić po godzinach, a rano gabinet działa normalnie.
- Logo przyślij w wektorze. Z pikselowego pliku też zrobimy, ale wektoryzacja to dodatkowe ok. 110 zł netto i dzień zwłoki.
Wizualizacja poglądowa